Ministerstwo Infrastruktury podtrzymuje stanowisko: żegluga sezonowa to nie zadanie państwa
Ministerstwo Infrastruktury nie zmienia stanowiska w sprawie ewentualnego uruchamiania sezonowych połączeń żeglugowych pomiędzy nadmorskimi miejscowościami turystycznymi. Jak poinformowała w najnowszej odpowiedzi rzecznik prasowy MI, „stanowisko w sprawie nie uległo zmianie”.
Oznacza to, że resort nadal nie widzi swojej roli jako organizatora sezonowych przewozów wodnych – nawet na krótkich trasach turystycznych, takich jak np. Świnoujście–Międzyzdroje.
Stanowisko Ministerstwa – odpowiedzialność po stronie samorządów i rynku
Już w odpowiedzi z 2022 roku Ministerstwo wskazywało, że:
-
organizatorem publicznego transportu zbiorowego jest właściwa jednostka samorządu terytorialnego,
-
nowe inicjatywy żeglugowe należą do podmiotów rynkowych,
-
armatorzy uruchamiają połączenia, jeśli widzą w nich potencjał komercyjny,
-
rolą państwa jest przede wszystkim rozwój infrastruktury portowej.
W 2026 roku stanowisko to zostało ponownie potwierdzone – bez dodatkowego uzasadnienia czy zapowiedzi zmiany kierunku polityki.
Co to oznacza w praktyce?
W praktyce oznacza to, że:
-
Ministerstwo nie planuje organizować systemu sezonowych połączeń wodnych analogicznie do zamawiania usług przewozowych przez PKP Intercity,
-
nie powstanie państwowa sieć przybrzeżnych „wodnych autobusów”,
-
inicjatywa musi wyjść od samorządów lub prywatnych armatorów.
Model przyjęty przez MI opiera się więc wyłącznie na zasadach rynkowych.
Kontrast z innymi krajami
W krajach takich jak Chorwacja, Włochy czy częściowo Francja, żegluga przybrzeżna funkcjonuje jako element systemu transportowego – często z udziałem państwa lub regionów.
Połączenia między miastami turystycznymi pełnią tam funkcję:
-
transportową (alternatywa dla dróg),
-
turystyczną,
-
wizerunkową,
-
środowiskową (redukcja ruchu samochodowego w sezonie).
W Polsce żegluga sezonowa ma charakter głównie komercyjny i incydentalny.
Potencjał polskiego wybrzeża
Polskie wybrzeże Bałtyku posiada kilka naturalnych odcinków, gdzie żegluga przybrzeżna mogłaby stanowić realną alternatywę transportową:
-
Świnoujście – Międzyzdroje
-
Międzyzdroje – Dziwnów
-
Kołobrzeg – Ustronie Morskie
-
Hel – Władysławowo – Gdynia, Jastarnia-Gdynia, Gdynia- Orłowo
W sezonie letnim drogi w tych relacjach są zakorkowane, a infrastruktura parkingowa przeciążona.
Mimo to MI konsekwentnie pozostawia organizację takich połączeń podmiotom prywatnym.
Argument o ustawie o publicznym transporcie zbiorowym
Resort powołuje się na ustawę z 13 maja 2022 r. o publicznym transporcie zbiorowym, wskazując, że organizatorem transportu zbiorowego jest samorząd.
Jednak ustawa nie wyklucza współfinansowania czy koordynacji między szczeblem krajowym a lokalnym – zwłaszcza w obszarach o znaczeniu ponadlokalnym, takich jak ruch turystyczny nad Bałtykiem.
Decyzja MI ma więc charakter polityczny i strategiczny – a nie wyłącznie formalny.
Priorytet: porty, nie pasażerowie
Ministerstwo podkreśla, że przykłada ogromną wagę do rozwoju portów morskich jako „ogniw rozwoju społeczno-gospodarczego”.
Rozwój portów to jednak przede wszystkim:
-
inwestycje infrastrukturalne,
-
transport towarowy,
-
energetyka offshore,
-
logistyka.
Transport pasażerski drogą wodną pozostaje na marginesie strategii państwa.
Czy to zamknięcie tematu?
Formalnie – tak.
Politycznie – niekoniecznie.
Brak zmiany stanowiska MI oznacza, że jeśli sezonowa żegluga przybrzeżna ma się rozwinąć:
-
inicjatywa musi wyjść od samorządów nadmorskich,
-
potrzebne będą modele partnerstwa publiczno-prywatnego,
-
armatorzy muszą sami podjąć ryzyko.
Państwo nie zamierza wchodzić w rolę organizatora ani koordynatora.
Wnioski
-
Ministerstwo nie planuje systemowej organizacji sezonowej żeglugi pasażerskiej.
-
Odpowiedzialność przeniesiona jest na samorządy i rynek.
-
Brak jest zapowiedzi zmiany modelu w najbliższym czasie.
-
Transport wodny pozostaje poza głównym nurtem polityki transportowej państwa



Komentarze
Prześlij komentarz